artyści
Tomasz Mróz
www.culture.pl

[..."Trudno znaleźć w polskiej sztuce ostatnich lat artystę, którego postawa byłaby choćby trochę zbliżona do strategii Tomasza Mroza. Ten młody, poznański twórca realizuje prace, które na pierwszy rzut oka wydają się świadectwem głębokiej i bezkompromisowej nienawiści do ludzi - wszystkich ludzi i wszystkiego, co dotąd stworzyli od początku swego istnienia. Jego instalacje to najczęściej drobiazgowo wykonane, silikonowe postacie z wbudowanymi w nie mechanizmami wprawiającymi w ruch niektóre elementy. Są potworne i ohydne. Groteskowo wynaturzone, o przerysowanych kształtach i rysach twarzy (a raczej mord) wykonują gesty i czynności, które odpychają swoją ostentacyjną fizjologią. W pracy "More & more" szereg uwijających się przy taśmociągu postaci w białych kitlach z naszywkami 'Boss' wymiotuje zmielonym mięsem wprost na taśmociąg, który przesyła je z kolei do ust leżącego stwora. Ten łapczywie je pochłania, a następnie wydala. Spomiędzy jego nóg mięso jest wybierane i ponownie przesyłane tą samą drogą.

'Gdybym żył na pięknej wyspie wśród pięknych kobiet, to pewnie bym robił tylko piękną sztukę, ale żyję tutaj i jak na razie nie potrafię inaczej'

- twierdzi artysta. Pure nonsens miesza się tu z satyrą na współczesne społeczeństwo, kapitalizm i konsumpcję, a dekadencki humor jest bliski rozpaczy. -

'Denerwuje mnie głupota naszego społeczeństwa, zacieśnienie światopoglądu, trzymanie się kurczowo wbitych stereotypów: ten żyd, tamten żyd, to żydówka, to murzyn a to cyganie. Powinno wjechać do naszego kraju dziesięć milionów Chińczyków, Romów itd., to może nasza mentalność zacznie ulegać rozkładowi. Doświadczam tego najczęściej pracując w fabrykach i mieszkając z rodakami za granicą. Wysłuchuję pierdolenia o tym, że szkoda dzieła Hitlera, którego nie dokończył i nie zdążył przerobić wszystkich żydów na mydło. Potem widzę, jak ten sam człowiek wchodzi w niedzielę do kościoła na mszę po holendersku. Absurd?'

- pyta artysta. Bestiarium Mroza składa się ze zdeformowanych postaci ludzkich, zwierząt o przerośniętych genitaliach, braci syjamskich i zmutowanych stworów. W każdej z nich przejawia się tragizm ludzi żyjących w przestrzeni ścierających się popędów biologicznych, systemów politycznych, uwodzicielskich ideologii i egzystencjalnej rozpaczy. Instalacje i filmy Mroza z pewnością nie są przeznaczone dla osób wrażliwych....]

 

http://www.culture.pl/